+48 (83) 372-20-29
parafiakakolewnica@wp.pl

foto1

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Witamy serdecznie na oficjalnej stronie parafii w Kąkolewnicy.

foto1

Naszym patronem jest św. Filip Neri

foto1

.

foto1

.

foto1

.

Szczęść Boże! Witamy na naszej stronie www.parafiakakolewnica.pl Dziękujemy za odwiedziny :-)

Licznik odwiedzin

2592875
dzisiaj
wczoraj
w tym tyg.
w ciągu 3 mies.
w tym mies.
w ost. mies.
a l l
346
751
7753
2573534
35544
52304
2592875

Your IP: 34.236.190.216
2019-08-24 09:52

prace porządkowe  przy kościele i w kościele 02-04-2019 godz. 10:00

prace porządkowe w kościele 06-04-2019 godz. 9:00

ZIARNO SŁOWA DLA MAŁŻONKÓW 

31.03.2019  IV Niedziela Wielkiego Postu

EWANGELIA (Łk 15, 1-3.11-32)

Przypowieść o synu marnotrawnym

                  W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi”. Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: „Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: „Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu przymieram głodem. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników”. Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”. Lecz ojciec powiedział do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się weselić. Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”. Rozgniewał się na to i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”. Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”.

ZANIM ROZPOCZNIESZ

BÓG PRZEZ TO ZIARNO SŁOWA DLA MAŁŻONKÓW ZAPRASZA CIĘ DO REFLEKSJI. WSŁUCHAJ SIĘ W TEN GŁOS I WYKONAJ WIELKOPOSTNĄ PRACĘ 
DLA SIEBIE I TWOJEGO MAŁŻEŃSTWA.            

Żono! Mężu! Kolejny Wielki Post w Twoim życiu.

Tak zwaną przypowieść o synu marnotrawnym można by nazwać przypowieścią o Bogu. Opisany w niej ojciec wcale nie przypomina ziemskiego ojca, który obrażony na syna, siedzi skwaszony w domu i czeka, aż syn przeprosi. A kiedy syn wraca, on początkowo jest trochę naburmuszony, nadęty
i dopiero potem daje się przebłagać.

              W przypowieści ojciec wybiega na spotkanie syna, który go obraził. Wyciąga do niego ręce. Jest obrazem miłości pokaleczonej, a wciąż oczekującej, pragnącej dawać. Taka rodzicielska miłość podnosząca. Na obrazach przedstawiających syna marnotrawnego na jego plecach są ręce kobiece
i męskie. Słynny Rembrandt chciał przez to powiedzieć, że miłość Boga jest w swej naturze i ojcowska i matczyna. Takiej miłości my potrzebujemy, by rosnąć. Takiej miłości potrzebują nasze dzieci.

Kochaj jako pierwszy!

ZADANIE MAŁŻEŃSKIE

  • Z trudem przychodzi powiedzieć „przepraszam” i „wybaczam”, w tym tygodniu przyjrzyj się swoim postawom i reakcjom. Przełam się w odważnym przyznaniu się do winy. Siej dobre ziarno!
  • Bądź wdzięczny Bogu za to co otrzymałeś: codziennie rano wypowiedz „dziękuję” za swoje małżeństwo, rodzinę, dom. Taka postawa ukierunkuje cię na większą miłość.
  • Zaplanuj udział w drodze krzyżowej.

W czasie Jubileuszu naszej parafii chcemy zorganizować wystawę pamiątek w szkole. Jeśli ktoś chciałby wypożyczyć jakieś rodzinne pamiątki np. zdjęcia to prosimy o przyniesienie podpisanych rzeczy i przekazanie w szkole do Pana Piotra Szkurłatowicza.

Na naszym profilu FB jest również folder z archiwalnymi zdjęciami. Jeśli ktoś dysponuje zdjęciami sprzed lat dotyczącymi naszej wspólnoty parafialnej i chciałby się nimi podzielić to zapraszamy do przesłania takiej fotografii na adres email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. a my zamieścimy zdjęcia na naszym profilu.

 

III Niedziela Wielkiego Postu

EWANGELIA (Łk 13, 1-9)

Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie

W tym czasie przyszli jacyś ludzie i donieśli Jezusowi o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: «Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, iż to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jeruzalem? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie».

I opowiedział im następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał zasadzony w swojej winnicy figowiec; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: „Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym figowcu, a nie znajduję. Wytnij go, po co jeszcze ziemię wyjaławia?” Lecz on mu odpowiedział: „Panie, jeszcze na ten rok go pozostaw, aż okopię go i obłożę nawozem; i może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz go wyciąć”».

ZANIM ROZPOCZNIESZ

BÓG PRZEZ TO ZIARNO SŁOWA DLA MAŁŻONKÓW ZAPRASZA CIĘ DO REFLEKSJI. WSŁUCHAJ SIĘ W TEN GŁOS I WYKONAJ WIELKOPOSTNĄ PRACĘ 
DLA SIEBIE I TWOJEGO MAŁŻEŃSTWA. 

            Żono! Mężu!

Słowo tej niedzieli zaprasza nas do cierpliwości na wzór ogrodnika z Ewangelii. Ogrodnik czeka, daje szansę, podejmuje starania. W życiu małżeńskim ważna jest cierpliwość. Cierpliwość do siebie, szczególnie kiedy upadam w grzechy, kiedy zaplanowane działania nie udają się. Ważna jest również cierpliwość do współmałżonka, do dzieci, do ludzi z którymi mieszkamy, pracujemy. Motywację nadziei mamy od Boga. On jest cierpliwy i daje nam zawsze szansę i cichutko szepcze do naszego ucha idź i ty czyń podobnie. Cierpliwość jest miłością. Na krzyżu ta miłość została potwierdzona całkowitym oddaniem się ludziom, wydając się za nasze grzechy. Bóg stale woła o przyjęcie, o umożliwienie z Nim i w Nim budowania swojego życia. On nas widzi i nas słyszy.

ZADANIE MAŁŻEŃSKIE

  • Porozmawiajcie ze współmałżonkiem, zastanówcie się, co jest radością w tej relacji, a co trudem, smutkiem. Gdzie brakuje cierpliwości?
  • Jaki konkretny czyn mogę zrobić by ożywić, naprawić, obszar zaniedbany w naszym byciu razem?
  • Ofiaruj modlitwę za nasze małżeństwo, by nabrać sił do nawrócenia ze słabości które pojawiają się pomiędzy nami.
  • Zaplanuj udział w drodze krzyżowej.

Mężczyźni i kobiety, młodzi i w dojrzałym wieku, wszyscy przygotowani kilkumiesięczną formacją – otrzymali w sobotę błogosławieństwo biskupa siedleckiego do pełnienia posługi lektora. Teraz będą mogli pełnić tę funkcję w swoich parafiach.

Sobotnia uroczystość w siedleckiej katedrze była zakończeniem Diecezjalnej Szkoły Liturgicznej, która odbywała się w tym roku w Radzyniu Podlaskim i Garwolinie. Wprowadzająca katecheza kładła nacisk na to, że aby obwieszczać Słowo Boże innym, trzeba najpierw samemu być pilnym jego słuchaczem. Wiara rodzi się ze słuchania Słowa Chrystusa. Bez niego będzie skarłowaciała lub pozorna. W posłudze lektora nie chodzi więc tylko o „techniczną” umiejętność artykulacji i interpretacji tekstu. Chodzi przede wszystkim o to, by samemu uczynić to Słowo przemedytowanym, „przekontemplowanym”, drogowskazem swojego życia. Przywołano przykład św. Hieronima, który zwracał na stały kontakt z Pismem Świętym szczególną uwagę, a także zachęty papieża Franciszka, który opisuje drogę Słowa Bożego od uszu, poprzez rozum i serce, do rąk pełniących dobre uczynki. Funkcja lektora, czyli obwieszczanie Bożego Słowa zebranym wiernym, to ważne zadanie na każdym zgromadzeniu liturgicznym. Obecność Boga w Słowie jest bowiem nie mniejsza niż ta w Eucharystii. Lektor musi więc podchodzić do swojej posługi z wielką troską i dbałością. 
W homilii podczas odprawionej potem mszy świętej, bezpośrednio przed obrzędem błogosławieństwa, biskup siedlecki Kazimierz Gurda wskazał podstawowy wymóg, jaki musi spełniać lektor. Ma to być przede wszystkim ktoś, kto uwierzył w Słowo Boże objawione w Starym i Nowym Testamencie. Dopiero potem dochodzą: predyspozycje, przygotowanie i upoważnienie przez Kościół do pełnienia takiej posługi. Lektorzy byli w Kościele niemal od początku. Już w starożytności było odpowiednie miejsce ogłaszania Słowa Bożego na zgromadzeniu liturgicznym oraz błogosławieństwo dla osób pełniących tą funkcję. Ci, którzy podejmują to zadanie teraz, wchodzą więc w długą tradycję. Proklamowanie Słowa Bożego to coś więcej niż odczytanie. Chodzi o to, by dotarło ono do każdego uczestnika zgromadzenia. Musi być więc podane w odpowiedni sposób, a to wymaga nie tylko dobrego głosu, ale nade wszystko dobrego zrozumienia przekazywanej treści (dlatego nie powierza się tej funkcji dzieciom). – Boże Słowo niesie wielki ładunek prawdy, dobra i miłości pochodzących od Boga. Gdy zostanie usłyszane i przyjęte w sercu, nie pozostaje bezowocne. Kto słucha Słowa Bożego, znajduje w nim to, co jest skierowane do niego: drogę życia, oczekiwaną prawdę, potrzebne upomnienie, konieczne pocieszenie. Są tam nieprzebrane skarby mądrości i miłości – podkreślił biskup siedlecki. Nowym lektorom życzył więc, by dzięki ich posłudze ludzie obecny na zgromadzeniu liturgicznym słyszeli to, co Pan Bóg ma im do powiedzenia i przyjmowali to jako słowo prawdy i miłości.
źródło: podlasie24.pl

ZIARNO SŁOWA DLA MAŁŻONKÓW 

17.03.2019  II Niedziela Wielkiego Postu

EWANGELIA (Łk 9, 28b-36)

                              Jezus wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dopełnić w Jeruzalem. Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwu mężów, stojących przy Nim. Gdy oni się z Nim rozstawali, Piotr rzekł do Jezusa: „Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”. Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, pojawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy weszli w obłok. A z obłoku odezwał się głos: „To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!” W chwili gdy odezwał się ten głos, okazało się, że Jezus jest sam. A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie opowiedzieli o tym, co zobaczyli.

ZANIM ROZPOCZNIESZ

BÓG PRZEZ TO ZIARNO SŁOWA DLA MAŁŻONKÓW ZAPRASZA CIĘ DO REFLEKSJI. WSŁUCHAJ SIĘ W TEN GŁOS I WYKONAJ WIELKOPOSTNĄ PRACĘ 
DLA SIEBIE I TWOJEGO MAŁŻEŃSTWA. 

            Żono! Mężu!

Już druga niedziela Wielkiego Postu z obrazem góry przemienienia. Samo wejście Jezusa jest obrazem drogi i włożonego wysiłku. Jezus nie stoi w miejscu, ale podejmuje trud wzmocnienia się przed swoją męką idąc na modlitwę. Tam doświadcza potwierdzenia, że za nim stoi Ojciec i święci w osobach Mojżesza i Eliasza. Ten cud przemienienia był potrzeby również apostołom. Oni po raz kolejny doświadczyli piękna Boga do tego stopnia, że chcieli na tej górze pozostać.

         Co nam dziś ta scena może powiedzieć?

– Po pierwsze, modlitwa jest miejscem przemienienia, wzmocnienia sił, nabrania Bożej mocy i potwierdzenia, że Bóg w nas wierzy, wierzy w nasze małżeństwo.

– Po drugie, trzeba nam wracać do czasów poznania się, zaślubin, do pięknych chwil, które mówią, że w życiu nie ma tylko porażek, ale że są zwycięstwa nawet najmniejsze, którymi trzeba żyć, bo one dają nadzieję: dom, dzieci, świat znajomych, dorobek życia, ucieszmy się tym.

– Trzecia sprawa, ta scena mówiąca o priorytecie słuchania nad mówieniem. Potrzebujemy w naszych rodzinach większej postawy słuchania z umniejszeniem głosu telewizora, radia, a tylko samego Jezusa i siebie.

ZADANIE MAŁŻEŃSKIE

  • Zacznij dzień od znaku krzyża i oddania wszystkich działań w ręce Boga. Obserwuj jak On będzie układał wydarzenia.
  • Świadomie doceń, pochwal współmałżonka, zrezygnuj z krytyki.
  • Znajdź czas na wspólne wyjście z małżonkiem i rozmowę bez korzystania z mediów.
  • Zaplanuj udział w drodze krzyżowej.