+48 (83) 372-20-29
parafiakakolewnica@wp.pl

foto1

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Witamy serdecznie na oficjalnej stronie parafii w Kąkolewnicy.

foto1

Naszym patronem jest św. Filip Neri

foto1

.

foto1

.

foto1

.

Szczęść Boże! Witamy na naszej stronie www.parafiakakolewnica.pl Dziękujemy za odwiedziny :-)

Licznik odwiedzin

3074051
dzisiaj
wczoraj
w tym tyg.
w ciągu 3 mies.
w tym mies.
w ost. mies.
a l l
1117
1581
8656
3053540
52043
52431
3074051

Your IP: 34.204.176.125
2020-05-30 19:11

W sobotę 15 lutego na sali parafialnej tzw 'egzamin wewnętrzny' do przyjęcia sakramnetu Bierzmowania

Kandydaci przynoszą 2 dzienniczki (owoc  2 letniej formacji) - w dzienniczku powinna być uzupełniona opinia katechety.

godz. 8:00 grupa 1, 2, 3

godz. 9:00 grupa 4, 5, 6

godz. 10:00 grupa 7, 8, 9

godz. 11:00 grupa 10, 11, 12

WIELKA TAJEMNICA WIARY

List Przewodniczącego Komisji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego

i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego na Dzień Życia Konsekrowanego 2.02. 2020r.

Umiłowani w Chrystusie Panu Bracia i Siostry!

Oto wielka tajemnica wiary – to pierwsze słowa, które kapłan wypowiada w czasie każdej Eucharystii, po słowach konsekracji i ukazaniu wiernym Ciała i Krwi Chrystusa. I rzeczywiście - wielka jest to tajemnica wiary... Tajemnica, która jednocześnie jest źródłem, korzeniem i szczytem całej naszej drogi ku życiu wiecznemu. Eucharystia jest tym sakramentem, który nieustannie odkrywamy, do którego dorastamy i którym żyjemy. To właśnie TU, w Eucharystii, Chrystus, Syn Boga Żywego jest z nami „przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20).  To TU jest On bardzo blisko każdego z nas, a my w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy (por. Dz 17,27-28).

Gdy na słowa: Oto wielka tajemnica wiary, odpowiadamy z wiarą – głosimy śmierć Twoją, Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie i oczekujemy Twego przyjścia w chwale, już tu na ziemi, stajemy się uczestnikami życia wiecznego.

Eucharystia uczy nas miłości i ofiary; miłości do Boga i drugiego człowieka. To w NIEJ Bóg w Trójcy Jedyny czyni nas wspólnotą i dzięki NIEJ stajemy się prawdziwą ŚWIĄTYNIĄ BOŻĄ.

Ofiarowanie Pańskie wzorem ofiarowania ludzkiego

W dniu dzisiejszym, gdy wspominamy moment Ofiarowania Jezusa w Świątyni uczestniczymy w zapowiedzi tego, co wydarzy się w Wieczerniku podczas Ostatniej Wieczerzy. Świątynia jest miejscem, w którym dokonuje się uroczyste ofiarowanie Jezusa. W ten sposób  Maryja i Józef wypełniają Prawo i wyznają swoją wiarę w Boga Wszechmogącego, od którego wszystko pochodzi i do którego wszystko zmierza, i który swą Opatrznością czuwa nad całą naszą historią. Wiara w Bożą Opatrzność sprawiała, że – cokolwiek, by się nie działo - człowiek czuje się prowadzony i chroniony przez Boga. Ofiarowanie Jezusa jest więc wyrazem zaufania Maryi i Józefa do Boga i Jego słowa. Moment ofiarowania jest również objawieniem wspólnoty, która przez wierne oczekiwanie, podtrzymuje „ogień proroctwa” i pielęgnuje Tradycję przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Przedstawicielami tej wspólnoty są prorokini Anna i starzec Symeon.

W kontekście Ofiarowania Pańskiego sytuuje się życie konsekrowane, które jest wyrazem całkowitego oddania się Bogu. To ofiarowanie sprawia, że konsekrowani czują się spadkobiercami słów św. Pawła Apostoła – już nie ja żyję, ale żyje we mnie Chrystus (Ga 2,20). W konsekwencji Eucharystia stanowi fundament całego życia osoby konsekrowanej. Ono z Niej wypływa i ku Niej zmierza. Eucharystia jest dla konsekrowanych SCHOLA AMORIS – szkołą prawdziwej miłości. Życie konsekrowane bez Eucharystii staje się czyś niezrozumiałym i niemożliwym do realizacji. „Z samej swej natury Eucharystia stanowi centrum życia konsekrowanego — osobistego i wspólnotowego. (…) Każda osoba konsekrowana jest powołana, aby przeżywać w niej paschalną tajemnicę Chrystusa, jednocząc się z Nim w ofierze z własnego życia, składanej Ojcu przez Ducha Świętego. Gorliwa i długotrwała adoracja Chrystusa obecnego w Eucharystii pozwala w pewien sposób doświadczyć tego, co przeżył Piotr podczas Przemienienia: „Dobrze, że tu jesteśmy”. Przez sprawowanie misterium Ciała i Krwi Chrystusa umacnia się też i wzrasta jedność i wzajemna miłość tych, którzy poświęcili swoje życie Bogu” (Vita Consecrata 95).

Głosimy śmierć Twoją Panie

Chrystus przyszedł na ziemię, aby oddać swoje życie na okup za wielu. Jego śmierć na krzyżu nie była porażką, ale stała się zwycięstwem miłości. Miłości, która otworzyła nam drogę do raju. Dobry Łotr na krzyżu, w godzinie śmierci usłyszał słowa Jezusa – dziś ze Mną będziesz w raju (Łk 23,43). Głosić śmierć Chrystusa, to ogłaszać całemu światu zwycięstwo miłości nad grzechem i wszelką nieprawością ludzkiego serca; zwycięstwo światła nad mrokiem nocy.

Osoby konsekrowane, które poszły za Chrystusem, powołane są w sposób szczególny, by głosić Jego śmierć. To głoszenie związane jest z podejmowaniem z miłości codziennego krzyża: przeciwności, zmartwień, choroby, niezrozumienia i wielu innych trudności.
Chrystus bowiem mówi – jeśli chcesz iść za Mną, zaprzyj się siebie samego, weź swój krzyż
i naśladuj Mnie
(por. Łk 9,27). W tym codziennym podejmowaniu krzyża nie jesteśmy sami. Jezus zapewnia nas – będę z wami aż do skończenia świata (por. Mt 28,20).

Powołanie zakonne jest codziennym „umieraniem” dla Chrystusa w drugim człowieku. Owo „umieranie” - paradoksalnie rodzi nas do życia wiecznego. Dokonuje się to poprzez przekraczanie ludzkiego myślenia, które próbuje ograniczyć nasze życie wyłącznie do doczesności. A przecież mamy najpierw troszczyć się o Królestwo Boże, a wtedy wszystko inne będzie nam dodane (por. Mt 6,33). Ślubowane rady ewangeliczne: czystość, ubóstwo i posłuszeństwo są zaproszeniem do oderwania się od spraw tego świata i spojrzenia ku górze skąd nadejść ma pomoc od Pana, Pana, który stworzył niebo i ziemię (por. Ps 121).

Głosić śmierć Jezusa to przypominać światu o potędze Bożej miłości. Staje się to niezwykle ważne w dzisiejszym świecie, gdzie człowiek nie zawsze myśli o wieczności; boi się dźwigać krzyż codzienności a odejście z tego świata staje się czymś tragicznym, smutnym i niezrozumiałym. Jezus zaś mówi – gdy odejdę z tego świata przygotuję wam miejsce, abyście i wy byli tam gdzie Ja jestem (por. J 14,2-3). Śmierć Chrystusa na krzyżu, wbrew ludzkiej logice, staje się darem Boga dla każdego człowieka - jest początkiem nowego, lepszego życia. Głosić śmierć Chrystusa może tylko ten, kto wierzy, że życie pochłonęło śmierć, że to, co zniszczalne, przyodziało się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodziało się w nieśmiertelność (por. 1Kor 15,53-54).

Wyznajemy Twoje zmartwychwstanie

W swoim zmartwychwstaniu Jezus otwiera przed nami perspektywę wieczności. Jak pisze św. Paweł Apostoł – gdyby Chrystus nie zmartwychwstał próżna byłaby nasza wiara (por. 1Kor 15,14). Wiara w zmartwychwstanie nadaje sens naszemu życiu i codzienności. Osoby konsekrowane są powołane, by przez dzieła Bożej miłości, którymi wypełniają swoje życie, być stróżami poranka wielkanocnego. W ten sposób pokazują nam, że skoro Chrystus zmartwychwstał to i my zmartwychwstaniemy. „Życie konsekrowane zapowiada i w pewien sposób uprzedza nadejście przyszłej epoki, kiedy to nastąpi pełnia Królestwa niebieskiego, które już teraz jest obecne w zalążku i w tajemnicy, i kiedy po zmartwychwstaniu ludzie nie będą się już żenić ani wychodzić za mąż, lecz będą niczym aniołowie Boży” (Vita Consecrata 32). Pusty grób Chrystusa jest kresem panowania śmierci i tryumfem Bożej miłości. Zwiastowanie zmartwychwstania Chrystusa, to uświadamianie innym, że życie ludzkie jest pielgrzymką do wiecznej światłości i towarzyszenie im w drodze przechodzenia z tego świata do wieczności.

W dniu dzisiejszym z okazji Światowego Dnia Życia Konsekrowanego pragniemy podziękować wszystkim osobom konsekrowanym, które codziennie towarzyszą ludziom w ich pielgrzymce do życia wiecznego. Konsekrowani, ofiarowując swoje życie Chrystusowi poprzez ślubowanie rad ewangelicznych, a zwłaszcza ślub czystości są dla dzisiejszego świata zapowiedzią tego, co nastąpi w wieczności, gdzie nie będą się żenić, ani za mąż wychodzić (Mt 22,30). To świadectwo bycia stróżem poranka wielkanocnego i świadkiem zmartwychwstania Jezusa jest wyrazem głębokiej wiary płynącej ze spotkania z Odwieczną Miłością.

Siostry i Bracia zakonni oraz wszyscy, którzy ślubują życie radami ewangelicznymi, oddając się całkowicie Chrystusowi, wskazują, że celem naszego życia jest sam Bóg i tylko w Nim, z Nim i dla Niego możemy odnaleźć spełnienie wszystkich naszych pragnień i tęsknot.

Oczekujemy Twego przyjścia w chwale

Oczekiwanie na powtórne przyjście Chrystusa wpisane jest w życie każdego człowieka wierzącego. Jezus wyraźnie nam mówi, w jaki sposób mamy oczekiwać na Jego przyjście – „Nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie” (Łk 21,28). Taka postawa wyraża naszą gotowość na spotkanie z przychodzącym Chrystusem w każdej chwili naszego życia. Ostateczne przyjście Jezusa to także ostateczna decyzja człowieka; decyzja przyjęcia lub odrzucenia Go. Osoby konsekrowane powołane są do tego, by budzić współczesny świat z „letargu doczesności”. Ich życie ma być znakiem przyszłego świata, za którym przecież wszyscy tęsknimy; ma być nieustannym czuwaniem, by otworzyć drzwi, gdy Pan przyjdzie. Wszak sam Jezus mówi – „czuwajcie, bo nie znacie dnia, ani godziny, gdy Pan wasz przybędzie” (Mt 24,42).

Gotowość na spotkanie z Jezusem Chrystusem pokazuje nam, że świat doczesny jest tylko światem do czasu, a nie ponad czasem; jest miejscem realizacji naszego powołania, w którym, mocą działającego w nas Ducha, jesteśmy prowadzeni do Domu Ojca. I choć tak często nie rozumiemy, wzorem Maryi zachowujemy i rozważamy w sercu, pamiętając, że „teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany” (1 Kor 13,12).

Zawierzenie

Zawierzamy dziś wszystkie osoby konsekrowane opiece Maryi, Matce naszej wiary. Prośmy też, by nigdy nie zabrakło tych, którzy będą głosić Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie Pana Naszego Jezusa Chrystusa, oczekując Jego przyjścia w chwale.

„Do Ciebie, Maryjo, która pragniesz duchowej i apostolskiej odnowy Twoich synów i córek przez miłość do Chrystusa i przez całkowite oddanie się Jemu, kierujemy z ufnością naszą modlitwę. Ty, która czyniłaś wolę Ojca, okazując gorliwość w posłuszeństwie, męstwo w ubóstwie, a w swym płodnym dziewictwie gotowość na przyjęcie życia, uproś Twego Boskiego Syna, aby ci, którzy otrzymali dar naśladowania Go przez swą konsekrację, umieli o Nim świadczyć swoim przemienionym życiem, podążając radośnie, wraz ze wszystkimi innymi braćmi i siostrami, ku niebieskiej ojczyźnie i ku światłu, które nie zna zmierzchu” (Vita Consecrata 111).

+ Jacek Kiciński CMF

Przewodniczący Komisji

ds. Instytutów Życia Konsekrowanego
i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego KEP

Sakramenty są zasadniczymi elementami życia chrześcijańskiego - znakami oraz środkami wyrażania i umacniania wiary, sprawowania kultu, a także uświęcania człowieka. Właściwe ich udzielanie i przyjmowanie ma wielkie znaczenie dla życia chrześcijańskiego. Dlatego, mając na uwadze dobro Diecezjan w zakresie przygotowania i przeżywania sakramentów oraz sakramentaliów, na mocy kan. 838 § 4, niniejszym przedkładam duszpasterzom wskazania w tej materii. Widzę naglącą potrzebę wyjaśnienia i przybliżenia dwóch kwestii, które często bywają źródłem nieporozumień między wiernymi i duszpasterzami. Pierwsza z nich to przygotowanie do sakramentów, a druga to pojmowanie wspólnoty parafialnej jako podstawowej jednostki, w której i na terenie, której udziela się sakramentów.

W związku z tym polecam duszpasterzom, aby kierowali się następującymi kryteriami.

  1. Sakramenty są dla ludzi przygotowanych do ich przyjęcia, a przede wszystkim wykazujących stosowną do swego wieku i stanu wiarę (kan. 843). Przyjęcie sakramentów bez odpowiedniej wiary niesie ze sobą niebezpieczeństwo magicznego ich pojmowania i takiego też korzystania z nich. Dodatkowo dochodzi niebezpieczeństwo traktowania duszpasterza nie jako ojca wspólnoty parafialnej, reprezentującego Chrystusa i Kościół, ale jako urzędnika świadczącego określone usługi (por. Kongregacja ds. Duchowieństwa, instrukcja Kapłan, pasterz i przewodnik wspólnoty parafialnej, nr 22).
  2. Nie można udzielać sakramentów osobom, które dobrowolnie i świadomie, a przy tym często w sposób publiczny, odrzucają nauczanie Ewangelii i Kościoła w podstawowych zagadnieniach moralnych lub nie akceptują wspólnoty Kościoła, mającej także wymiar hierarchiczny (zob. kan. 750nn.).
  3. W przypadkach, kiedy z prośbą o udzielenie sakramentu przychodzą osoby, które nie spełniają i nie akceptują nauczania Kościoła, należy je wezwać do rewizji swoich przekonań, oferując wszelką pomoc w zrozumieniu i doprowadzeniu do uznania nauki Kościoła. Jeśli nie ma otwartości na tę pomoc, trzeba takim osobom uświadomić, że to nie Kościół odmawia im sakramentów, lecz oni nie spełniają koniecznych warunków do ich godnego i właściwego przyjęcia.
  4. Ze szczególnymi przypadkami, na które trzeba zwrócić uwagę, ma się do czynienia wtedy, gdy rodzice proszący o sakrament chrztu dla swego dziecka jednocześnie nie akceptują nauczania Kościoła co do zasad wiary, moralności i chrześcijańskiego charakteru małżeństwa. Gdy rodzice, nie mając przeszkód do zawarcia sakramentalnego małżeństwa, nie czynią tego, pozostając z własnej woli w wolnym związku, trzeba wziąć pod uwagę możliwość odłożenia chrztu ich dziecka (zob. kan. 868 § 1, 2º).
    Jeśli w takich przypadkach rodzice naturalni odwołują się do roli rodziców chrzestnych – argumentując, że to oni wezmą odpowiedzialność za katolickie wychowanie ich dziecka –wówczas istnieje możliwość dopuszczenia do chrztu pod określonymi warunkami. Duszpasterz winien więc roztropnie ocenić, czy są spełnione następujące warunki:
    1. wyraźne i życzliwe przyzwolenie rodziców naturalnych na religijne wychowanie ich dziecka,
    2. bliskość zamieszkania, realny wpływ i gwarancja swobody działania dana w tej dziedzinie chrzestnym,
    3. prawdopodobieństwo podjęcia prawdziwej troski ze strony chrzestnych, odznaczających się wysokimi przymiotami moralnymi i żywą wiarą.
    Podobne warunki musiałyby być spełnione, gdyby odpowiedzialność za katolickie wychowanie dziecka chciała podjąć jego babcia lub dziadek.
    Powyższe sytuacje należy jednak traktować jako wyjątkowe, ponieważ w praktyce wpływ takich osób na wychowanie bywa bardzo ograniczony. W razie wątpliwości co do oceny sytuacji należy odnieść się do Kurii.
  5. Do funkcji chrzestnych mogą być dopuszczone osoby, które przyjęły sakrament bierzmowania i są – jak wskazuje Katechizm Kościoła Katolickiego – „głęboko wierzące, a także zdolne i gotowe służyć pomocą nowo ochrzczonemu na drodze życia chrześcijańskiego” (nr 1255). Nie jest to funkcja świecka, ale religijna. Rodzice dziecka winni, więc do niej prezentować osoby, które spełniają wymogi religijno-moralne. Nie wystarczy tylko to, że należą do rodziny lub są przyjaciółmi.
  6. Trzeba zwrócić uwagę na coraz częściej występujący fakt, że młodzi ludzie rozpoczynają wspólne życie na sposób małżeński (niekiedy za przyzwoleniem rodziców), świadomie i dobrowolnie odkładając zawarcie sakramentalnego związku, z różnych drugorzędnych powodów, na „dogodny” dla siebie termin, niekiedy bardzo odległy. Takim osobom należy uświadomić, że tego rodzaju postawą de facto negują katolicką naukę o przygotowaniu do małżeństwa i o czystości przedmałżeńskiej, a żyjąc notorycznie w tym stanie, same w jakiejś mierze wykluczają siebie ze społeczności kościelnej i pozbawiają się prawa do korzystania z sakramentów.
  7. Gdy takie osoby wyrażą wolę zawarcia małżeństwa i ochrzczenia dzieci, winny w jakiś sposób okazać skruchę i uznać za błędny swój dotychczasowy sposób postępowania, w środowisku, w którym było znane ich życie niezgodne z nauką Kościoła. Nie chodzi w tym tylko o formalność, ale o rzeczywiste znaki, które objawią się w ich postępowaniu i zostaną dostrzeżone przez wspólnotę kościelną. Jeśli to nastąpi, należy przyjąć te osoby z radością do pełnego uczestnictwa w życiu wspólnoty. Nie należy natomiast stosować form restrykcyjnych jak np. cichy ślub czy ślub bez mszy świętej, chyba że tego domagają się jakieś szczególne okoliczności. Trzeba raczej przygotować nupturientów i wspólnotę do tego, by zaczęli patrzeć inaczej na dotychczasowy sposób swego życia i w dojrzały sposób przyjęli właściwe rozwiązanie. Należy też unikać stosowania presji czy przymusu zmierzającego do formalnego załatwienia sprawy, czyli zawarcia małżeństwa bez przekonania i wewnętrznej wolnej zgody. Tym bardziej, że takie naciski mogą mieć wpływ na ważność sakramentu małżeństwa. Duszpasterz winien mocno podkreślać potrzebę zmiany mentalności takich osób i ewentualnie podjąć stosowne kroki w celu przygotowania ich do właściwego i świadomego podejścia do sakramentu małżeństwa.
  8. W związku z rozpoczęciem przygotowania do I Komunii świętej, często okazuje się, że dziecko nie jest ochrzczone. Dziecko i cała jego rodzina powinni być potraktowani z dużą odpowiedzialnością. Tego rodzaju sytuacje wynikają zasadniczo nie z winy dziecka, lecz z zaniedbania i winy rodziców. Oni więc potrzebują pomocy. Proszę, by wszystkie takie przypadki były zgłaszane do Kurii. Zazwyczaj są one świadectwem braku poważnego traktowania stylu i zasad chrześcijańskiego życia przez rodziców. Nie chodzi w żadnym razie o jakieś restrykcje czy represje, lecz o zorganizowaną pomoc takim rodzinom, by dobrze przeżyli katechumenalne przygotowanie swoich dzieci.
  9. Jeśli chodzi o sakrament bierzmowania, proszę duszpasterzy i katechetów, by robili wszystko, co w ich mocy w celu przygotowania młodzieży do tego sakramentu. Jeżeli jednak widać obojętność ze strony rodziców i jednocześnie brak dobrej woli ze strony kandydata, to lepiej nie dopuścić do przyjęcia sakramentu, niż przedstawić go wbrew czy mimo jego woli i ze świadomością braku zainteresowania ze strony jego rodziców czy opiekunów (por. kan. 889 § 2).
  10. Normalnym i zwyczajnym miejscem udzielania sakramentów jest parafia, na terenie której mieszka dana osoba. Sakramenty bowiem są udzielane we wspólnocie Kościoła konkretyzującego się w lokalnej wspólnocie wierzących. Sakramenty też budują tę wspólnotę. Udzielanie i przyjmowanie sakramentów nie jest sprawą prywatną, lecz dokonuje się w odniesieniu do wspólnoty.
    Chrzest winien być udzielany dzieciom w sposób uroczysty na wyznaczonych wcześniej liturgiach, aby parafianie, jako wspólnota wiary, mogli przyjąć każdego nowego członka i dzielić radość z jego rodzicami. Podobnie I Komunia św. i bierzmowanie powinny mieć miejsce we własnych parafiach. Dopuszczalne są jedynie uzasadnione wyjątki. Te, w razie nieporozumień, powinny być konsultowane w Kurii. Śluby z zasady winny odbywać się w parafii jednego z nupturientów (kan. 1115; por. Instrukcja Episkopatu Polski o przygotowaniu do zawarcia małżeństwa w Kościele katolickim, 36). Przeprowadzenie rozeznania i zawarcie małżeństwa w innej parafii może być dopuszczone na prośbę nupturientów tylko w wyjątkowych przypadkach, jeśli przemawiają za tym poważne racje. Stosowne upoważnienie dla proboszcza takiej parafii musi być wydane przez ordynariusza miejsca lub proboszcza jednej ze stron (Instrukcja, 38).
  11. Prawo do katolickiego pogrzebu ma każdy ochrzczony, który do śmierci wytrwał w wierze i praktyce życia Kościoła. W parafiach, w których jest zwyczaj odprawiania mszy świętej pogrzebowej z obecnością ciała zmarłego w kościele, takie prawo przysługuje wszystkim, którzy uczestniczyli w życiu wspólnoty kościelnej. Jeśli zaś ktoś swoim życiem zaprzeczał przynależności do Kościoła, nie uczestniczył w życiu wspólnoty wiary, dokonał różnego rodzaju jawnych aktów przeciwnych nauczaniu i praktyce Kościoła, to nie powinno się wprowadzać jego ciała do kościoła. Należy, stosownie do okoliczności, odbyć obrzędy pogrzebowe na cmentarzu, natomiast msza święta w intencji tego zmarłego niechaj zostanie odprawiona w kościele bez wnoszenia jego ciała (kan. 1184n.).

Niniejsze wskazania nie mają charakteru restrykcyjnego, lecz mają na celu wyjście naprzeciw potrzebie lepszego uświadomienia ludziom wierzącym ich miejsca we wspólnocie Kościoła. Tym wszystkim zaś, którzy nie akceptują w pełni nauczania Kościoła, duszpasterze winni uświadomić, że przyjmowanie sakramentów nie jest ani magiczną koniecznością, ani formalną usługą ze strony Kościoła, którą można nabyć za pieniądze z jakichkolwiek względów bez stosownej postawy życiowej, czy gotowości do jej zmiany.

Sakramenty udzielane przez Kościół i we wspólnocie kościelnej są darem, który jest nieodłącznie związany z aktualną, żywą wiarą i prowadzi do ubogacenia życia poszczególnych osób oraz odnajdywania przez nich miejsca we wspólnocie wierzących. Nie mogą więc w zwykłych warunkach być udzielane w oderwaniu od prawdy życiowej, a więc przy braku gotowości dostosowania życia do tego, co te sakramenty oznaczają i co powodują. Inne zasady stosuje Kościół tylko w wyjątkowych sytuacjach, np. w przypadku niebezpieczeństwa śmierci.

Proszę Duszpasterzy o poważne potraktowanie tych wskazań i dołożenie wszelkich starań, aby jak najlepiej przygotowywać wiernych do przyjmowania sakramentów, tak by wydawały one prawdziwe owoce chrześcijańskiego życia.

+Zbigniew Kiernikowski, Biskup Siedlecki
L.dz. 61/2010, Siedlce, dnia 23 stycznia 2010 r.